Vtuberkowa relacja z Hikari 2026
Obowiązkowy wstęp
Festiwal Kultury Azjatyckiej Hikari to wydarzenie poświęcone kulturze azjatyckiej. W tym roku odbywał się w dniach 28-30 sierpnia i oferował uczestnikom bogaty program: od prelekcji, przez odpowiednio dobranych wystawców, po koncerty i tematyczną gastronomię. Nie zabrakło też atrakcji związanych vtuberkami, na których skupimy się w naszej relacji.
Początkowo vtuberkowy rozkład jazdy Hikari wyglądał następująco:
Piątek, 28.08:
15:30 - 17:00 - Otwarcie Hikari + koncert Shiki Miyoshino
17:00 - 18:00 - Meet vtuberkowy powered by vtuber.pl
18:00 - 19:00 - Fenomen Vtuberów, czyli o tym, jak streamujące anime dziewczynki skradły nasze serca - Liska
Sobota, 29.08:
13:00 - 14:00 - Fizyka i ruchy vtuberów, czyli co wpływa na ruch postaci na ekranie - Liska
18:00 - 19:00 - The Inugami's Guide to Becoming a YouTube Singer – Shiki Miyoshino
19:30 – 20:00 - Meet&Greet z Shiki Miyoshino
Niestety, ze względu na niedyspozycję vtuberki, sobotnie atrakcje z Shiki Miyoshino zostały odwołane. Mamy informację, że odbędą się online w najbliższym czasie, choć szczegółów dowiemy się wkrótce.
Otwarcie Hikari i koncert Shiki Miyoshino
Obecność na otwarciu konwentu bywa dość wymagająca dla uczestników, w końcu jest to jedna z pierwszych atrakcji: dzieje się bardzo wcześnie, kiedy część z nas jest w drodze na wydarzenie lub tkwi w pracy. Sporej części vtuberkowego jednak to nie zatrzymało. Po słowie wstępu od Anko, jednej z organizatorek Hikari, entuzjastycznie powitaliśmy na scenie Shiki Miyoshino.

Vtuberka z dawnego PRISM Project, charakteryzująca się ślicznym modelem i uroczym głosem, zaczęła swój występ od „A Cruel Angel's Thesis”, piosenki z Neon Genesis Evangelion, której chyba żadnemu fanowi anime nie trzeba przedstawiać. Po gorącym przyjęciu klasyka ze strony widowni, Shiki zaśpiewała „GO!!!” – czwarty opening z Naruto Shippuden. Kolejną piosenką, po której jasny stał się motyw występu vtuberki, była „God knows…”, insert z The Melancholy of Haruhi Suzumiya.
Wtedy już wiedzieliśmy, że Shiki skupi się raczej na klasyce gatunku, ale nasze uzbrojone w lightsticki dłonie były gotowe na wszystko. Następnym utwór był shōjo smaczkiem: „Groovy!”, energiczny ending z Cardcaptor Sakura. Pociąg nostalgii zatrzymywał się tylko na krótkie chwile między piosenkami, gdy Shiki piła wodę (do czego również zachęcała nas) i rozmawiała z publicznością. Szczerze powiedziała nam też, że nie czuje się najlepiej, ale robiła co mogła, żeby koncert był udany.
Po „Butter-fly”, openingu z Digimon, nadszedł czas na wyciszenie z jedną z ulubionych piosenek Shiki: „Sekai no yakusoku” z Hauru no ugoku shiro (Ruchomy Zamek Hauru), przedostatnim utworem był rockowy insert z K-On!: „Fuwa Fuwa Time”. Na koniec, niczym tytułowy ostatni pocałunek dla widowni, vtuberka wybrała „One Last Kiss” z Evangelion: 3.0+1.0 Thrice Upon a Time, pozycję specjalną również dla samej artystki ze względu na to, że jej cover wydała tuż przed swoim debiutem w PRISM Project:
Choć wszystko, co dobre, kiedyś się kończy, a Shiki zdążyła się z nami pożegnać, publika domagała się encore. Jak sama przyznała na późniejszym streamie, nie spodziewała się tego, ale wróciła do nas z „Departure!” z anime Hunter X Hunter w wersji telewizyjnej.
Występ Shiki Miyoshino na otwarciu Hikari był bardzo udany, pomimo wczesnego stadium choroby vtuberki. Co prawda liczyliśmy na to, że wykona swoje oryginalne utwory, ale rozumiemy i szanujemy jej dobór klasyków.
Ciekawostka: przed Hikari na serwerze odbyło się wydarzenie, podczas którego słuchaliśmy oryginalnych piosenki Shiki. Oto ranking najwyżej ocenianych przez uczestników utworów:
Meet vtuberkowy powered by vtuber.pl
Tuż po koncercie przenieśliśmy się do wyznaczonej przez konwent sali, w której przez następną godzinę miało odbywać się spotkanie fanów vtuberek. Wspólnie zagraliśmy w vtuberkową wersję Tabu, w której obydwie drużyny poradziły sobie równie dobrze. Odbył się też nieoficjalny turniej w Pokajan, uproszczoną wersję mahjonga pochodzącą z niedawno wydanej gry Hololive Dreams. Każdy nas mógł spróbować tzw. wyciągu z vtuberek, czyli oranżad wydanych przez UWU Drinks we współpracy z Hololive. Uczestnicy meetu wpisywali się też do tzw. cegły, czyli księgi pamiątkowej dla Shiki Miyoshino. Zrobiliśmy kilka zdjęć i każdy nas udał się w swoją stronę.

Mam nadzieję, że się Wam podobało! A jeśli macie pomysły na podobne wydarzenia, moja skrzynka jest otwarta! ~zyciejest
Fenomen Vtuberów, czyli o tym, jak streamujące anime dziewczynki skradły nasze serca - Liska
Piątkowa prelekcja Liski była wprowadzeniem publiczności w świat vtuberów. Prelegentka zdefiniowała vtubing i zarysowała historię zjawiska, rozpoczynając od starszych twórców spełniających kryteria nurtu, a w szczególności Kizuny Ai, zwanej matką chrzestną vtubingu.
Liska nakreśliła, jak pandemia Covid w roku 2020 drastycznie zwiększyła popularność internetowego fenomenu, za przykład czego podała wybuch zainteresowania Gawr Gurą. Omówione zostały też najważniejsze agencje, w tym też ich podejście do kreowania vtuberek i vtuberów. Panelistka odniosła się też do vtuberskich dram w kontekście sytuacji talent vs agencja, próbując zrozumieć przyczyny nieporozumień. Przykładami były tu zamknięcie Vshojo oraz sprawa Selen Tatsuki.
Na koniec pokazała próby stworzenia vtuberskich agencji na polskim podwórku: zarówno byłych (KoiCorp), istniejących (w dniu wygłaszania prelekcji) projektów, takich jakich Atrivium Project, czy mający niedługo rozpocząć działalność Vquest. Wspomniała też o tym, dlaczego, według niej, nie powstanie w Polsce drugie Hololive. Na koniec Liska zaprezentowała sylwetki trzech przykładowych polskich vtuberek: jedną z nich była Cireeliel.
Fizyka i ruchy vtuberów, czyli co wpływa na ruch postaci na ekranie - Liska
Sobotnia prelekcja skupiała się na pokazaniu, jak wygląda rigowanie modelu Live 2D. Można było zobaczyć, jak istotne jest każde, nawet pojedyncze ustawienie, oraz jak kalibrować różne parametry, by uzyskać naturalnie wyglądający ruch.
Liska zademonstrowała, jak wprawić w ruch ogon modelu: wymagało to podzielenia go na kilka części i odpowiedniego dostosowania ustawień dla każdej z nich. Dość przypadkowo podczas prezentacji pojawił się nawet nieprawidłowo zrigowany fragment modelu, co przerodziło się w okazję do zobaczenia, jak na żywo nanosi się poprawki problematycznych elementów. Zaprezentowane zostały zarówno proste modele w stylu chibi, jak i normalnych rozmiarów modele L2D. Ze względu na większe skomplikowanie tych drugich, prelegentka pokazała jak poruszają się pojedyncze elementy modelu: usta, głowa, biust; potem jak wygląda już całość. Wskazała też na różnice w modelach: przykładowo chibi pozwala na bardziej przesadzone reakcje, podczas gdy zwykły model L2D ma zmniejszoną ekspresję, ale prezentuje się bardziej naturalnie.
Autorki relacji: ZycieJest, Nekomimi
